|
0
0
|
Więcej słów nie znaczy lepiej — ale bez minimum nie pójdziesz daleko |

Na ostatniej rundzie poprawek do sklepu z 1 500 produktami okazało się, że 1 200 opisów miało mniej niż 30 słów — ruch był, sprzedaży nie było.
Przykłady konkretnych podstron
Pierwszy przykład: artykuł poradnikowy ~400 słów (blisko dolnej granicy 350). Struktura: krótki lead 60–80 słów, 3 akapity merytoryczne po ~80 słów, zakończenie 40–60 słów. Na taką stronę przydzielam zwykle 1–2 frazy kluczowe (zgodnie z zasadą 1–4 fraz na stronę A4; A4 ≈ 1 800 zzs), czyli: główne long-tail + 1 powiązana fraza pytajna. Nagłówki H2/H3 skupione na intencji; mikro-struktura (lista, pogrubienia) ułatwia skanowanie i poprawia CTR.
Drugi przykład: artykuł ekspercki ~1 200 słów (bliżej 1 500). Struktura: lead 120 słów, 4 sekcje po 200–250 słów, case study 200 słów, FAQ 120–160 słów. Na taką stronę przypisuję 3–4 frazy kluczowe (Portent: 1–4 frazy na A4), z wyraźnym rozróżnieniem frazy głównej i fraz wspierających. Jeśli serwis ma minimalnie ~20 fraz do pozycjonowania, ten artykuł bierze 2–4 z nich, a resztę rozdzielam między kategorie i podstrony produktowe.
Jak rozłożyć frazy kluczowe na serwisie
Z praktyki: dolna granica katalogu fraz to ok. 20 fraz dla całej witryny — muszą tam być fraza główna dla strony głównej, frazy dla najważniejszych kategorii i kilka long-tailów dla treści poradnikowych. Rozkład prosty: 1–4 frazy na stronę A4, oznacza to, że krótsze teksty (350–600 słów) zazwyczaj dostają 1–2 frazy; długie artykuły (900–1 500 słów) — 3–4 frazy.
Przykład alokacji dla małej witryny 20 fraz: 1 fraza — strona główna, 5 fraz — kategorie, 10 fraz — artykuły blogowe (po 1–2 frazy), 4 frazy — opis produktów wysokopriority. To nie jest dogmat — to praktka decydująca o intensywności treści, bardziej niż sama długość tekstu.
Opisy produktów — krótka anegdota z redakcji
W praktyce zdarzyło mi się poprawiać opisy 300 produktów klienta z ul. Marszałkowska: oryginalnie 80% opisów miało 20–40 słów. Rozbudowaliśmy do 150–300 słów, dodaliśmy 1 frazę wspierającą i sekcję cech technicznych. Efekt: wzrost widoczności w long-tail, kilkuprocentowy skok konwersji w kategoriach, na których nam zależało. Ta zmiana nie była „zwiększeniem liczby słów dla SEO” — była dopasowaniem treści do intencji kupującego.
Przy redagowaniu krótszych tekstów często wracam do zasad z Jak pisać teksty pod SEO bez lania wody — mikro-struktura i celność fraz robią robotę, gdy mamy ograniczoną objętość.
Krótka checklista praktyczna (jedno zdanie na punkt): dobierz 20 fraz jako minimum na serwis, ustal 1–4 frazy na stronę A4, krótkie artykuły 350–600 słów — 1–2 frazy, długie artykuły 900–1 500 słów — 3–4 frazy, opisy produktów rozbudowuj do poziomu odpowiadającego intencji zakupowej.

Środek tygodnia — właściciel małego sklepu sprawdza Analytics po przebudowie serwisu według zidentyfikowanych intencji i widzi szybszą indeksację oraz poprawę zachowania użytkowników.
Dlaczego przest [...]
Otwieram arkusz z ~120 frazami (eksport z narzędzia), filtruję po wolumenie i intencji oraz dorzucam aktualny snapshot ruchu z Search Console — dobór słów kluczowych to punkt wyjścia.
Dlaczego zaczyn [...]