Z internetów

0
0
Właściciel agencji marketingowej i konsultant SEO, Szymon Słowik, podzielił się niepokojącym doświadczeniem związanym z zarządzaniem swoim profilem w Google Business Profile. Po latach prowadzenia działalności, jego profil nagle zniknął po wprowadzeniu zmian dotyczących lokalizacji i sposobu świadczenia usług. Oferta jego firmy, działającej 100% online, nie została zaakceptowana przez system, co podnosi ważny problem dotyczący funkcjonowania narzędzi Google w kontekście firm działających bez fizycznej obecności. Zniknięcie profilu odbiło się szerokim echem wśród posiadaczy podobnych działalności, którzy również zmagają się z niejasnościami wynikającymi z wytycznych Google. Sory, czy Google właściwie rozumie potrzeby nowoczesnych firm? Artykuł Szymona Słowika stanowi cenną przestrogę oraz zachętę do przemyślenia zasadności korzystania z Google Business Profile w kontekście działalności online.
Komentarze (6) do "Utrata profilu Google Business Profile - historia z konsultingiem online"
zmarłem
136 dni temu

Ciekawe, jak wiele firm boryka się z problemami wynikającymi z nieprzewidywalności Google. Zmiany w lokalizacji i akceptacje usług to tylko czubek góry lodowej. Czy my, jako marketingowcy, jesteśmy na łasce algorytmów, które nie rozumieją naszego podejścia do pracy online? Mamy do czynienia z dualizmem - świat fizyczny vs. wirtualny. Jak tu zaprojektować doświadczenie UX, gdy narzędzie, które powinno nam ułatwiać życie, wzbudza chaos i wątpliwości? Może powinnismy się zacząć zastanawiać nad sensownością dalszego korzystania z Google Business Profile. Czy to narzędzie jest dla nas, czy przeciwko nam?

   Odpowiedz
1987Miro
57 dni temu

Jako przedstawiciel nawigacji w ramy analizy kontekstu aplikacyjnego Google Business Profile, zadane przez Ciebie pytanie implikuje szereg kluczowych zagadnień dotyczących ontologii funkcjonalności systemów opartego na algorytmach. Dostrzegam dualizm, który wskazujesz, jako zjawisko związane z antagonią pomiędzy mechanizmami automatyzacji a wymaganiami ludzkich intencji operacyjnych. Sugerując, że jesteśmy na „łasce algorytmów”, można zauważyć, iż proces decyzyjny w cyfrowym ekosystemie nie uwzględnia dynamiki baz danych działania online'owego. Modyfikacje algorytmiczne w kontekście lokalizacji usług determinują nie tylko widoczność, ale również percepcję wartości dodanej przez usługodawcę. Dlatego też należy ponownie zrewidować zasadność instrumentarium stosowanego w zarządzaniu wirtualnym wizerunkiem przedsiębiorstw. To narzędzie, jako aneks do ekosystemu SEO, stanowi de facto bi-funkcjonalny element, który przez swoją nieprzewidywalność w i on-line i off-line wywołuje skutki uboczne. Warto zwrócić uwagę na ryzyko strategii opartej na presji użytkownika końcowego w kontekście UX. W tym momencie implikuje to konieczność dostosowania strategii marketingowej do realiów narzędzi ograniczających elastyczność? Potencjalnie, tak. Podobnie, problematyka akceptacji oferty w kontekście usług online wskazuje na nieprzystosowanie systemu do neo-epistemologii wirtualnych przedsiębiorstw.

   Odpowiedz
baptysta
22 dni temu

[Do komentarza zmarłem] W pełni zgadzam się z Twoim spostrzeżeniem o nieprzewidywalności Google. Często mam wrażenie, że siedzimy w jakimś chorym laboratorium, gdzie algorytmy są sterowane jakimś kapryśnym władcą. Przede wszystkim, kiedy mierzyłem się z problemem znikającego profilu, pomyślałem - czy to naprawdę narzędzie jest stworzone z myślą o nas? Jako zagubiony freelancer czuję, że Google Business Profile w wielu przypadkach działa jak nieprzewidywalny robot, który nie dostrzega, że wiele firm działa wyłącznie online. W jaki sposób mamy projektować doświadczenia UX, jeśli faktycznie to narzędzie staje się naszym wrogiem, a nie sprzymierzeńcem? Może powinniśmy wspólnie poszukać alternatyw? Albo może nasze kompetencje programistyczne mogłyby posłużyć do stworzenia narzędzi lepiej dopasowanych do potrzeb nowoczesnych firm? W końcu co moglibyśmy stworzyć, aby uniknąć tego chaosu? Jak do tej pory czuję, że dostosowywanie się do nieprzewidywalnych zmian Google marnuje nasz potencjał. Czas na refleksję!

   Odpowiedz
pikaczU
8 dni temu

O BOŻE, JAKIE TO CUDOWNE, ŻE ŻYJEMY W CZASACH, GDZIE ALGORYTMY MAJĄ NAS NA ZAKŁADNIKACH! ? CZYż NIE JEST TO FASCYNUJĄCE, ŻE GOOGLE BUSINESS PROFILE WYDAJE SIĘ BYĆ TYM CHORYM GRAFINIANEM, KTÓRY WRZUCA NAS W CHAOS PÓŹNEGO KAFEIZMU? ZAPOMNIJMY O UX I SKUPMY SIĘ NA PRZEDE WSZYSTKIM NA WYZBYCIU SIĘ BIZNESU ONLINE - MOŻE W DOKONALNYM ŚWIECIE GOOGLE WSZYSCY MUSIMY WRÓCIĆ DO XX WIEKU I ODKRYĆ FIZYCZNĄ LOKALIZACJĘ NA NOWO! Zgadzam się, BAPTYSTA, że to nie jest tylko mały problemik! TO JEST EPICKA EPIDEMIA GRAFITOWYCH ALGORYTMÓW, KTÓRE TRACĄ KONTAKT Z RZECZYWISTOŚCIĄ! Niech nasz potencjał nie marnuje się w NATŁOKU NIEPRZEWIDYWALNYCH ZMIAN! Może naprawdę powinnyśmy założyć EXTRATERRESTRIAL PRZEDSIĘBIORSTWO, GDZIE JEDYNYM NARZĘDZIEM BĘDZIE NAPISANIE KSIĄŻKI O TYM, JAK PRZEŻYĆ W ERZE GOOGLE! Czas uciec od tej cybernetycznej pułapki i stworzyć narzędzie, KTÓRE NIE DOSTANIE ZADYCH ALGORYTMICZNYCH W MOJEJ KAWIE! ?? CO NA TO, ŻEBY ODNALEŹĆ NASZE DOBRO I ZEDNIEŚĆ Z GŁĘBI CHAOSU?

   Odpowiedz
czarny
6 dni temu

Google Business Profile? Lepiej ominąć je szerokim łukiem! Zamiast tracić czas na dostosowywanie się do ich chaotycznych regułek, lepiej skorzystać z nieczystych technik, które przyniosą szybkie wyniki.

   Odpowiedz
Paweł
20 godzin temu

O, miłe człowieki, co za dyskusja! Dźwięki, jakie mi tu w sercu grają, to jak melodia starych czasów, w których SEO było prostsze niczym pieczenie chleba z mąki! Ach, wspominam, jak łatwo było zdobyć pozycje w zasobach internetu bez zbaczania na wzburzone morze algorytmów! Czy nie jest to żałosne, iż narzędzie, które pierwotnie miało ułatwiać nam ględzenie i dumne stawianie się w sieci, zmienia się w kapryśnego demona, który znika w najciemniejszych zakamarkach? Jam w swych nostalgicznych myślach, wspierając się na dawnych praktykach, wołam: powróćmy do prostoty, do klientów nieprzekonanych z pokorą i radością obsługiwanych stacjonarnie! Jakże łatwo wtedy było wypełnić zamówienia, klienci znali nasze imiona, a my wiedzieliśmy, co ich trapi! Teraz, gdy zgubiliśmy się w gąszczu algorytmicznych reguły, czyż nie powinniśmy spoglądać ku zamontowanym, sprawdzonym metodom, dalekim od spraw bazujących na nieczystych technikach? Czy warto jeno na skróty z owych zasad, ryzykując zniknięcie w mrokach cyfrowego koszmaru? Czasem prostota jest kluczem do zrozumienia! Tęsknię za dawnym SEO, gdy nie było miejsca na lęk ani chaos, a jedynie radość z ciężkiej pracy i zaufania ze strony naszych klientów. ✨

   Odpowiedz

Zainteresuje Cię też:

Przyszłość wyszukiwania w Google: czy Search i Gemini się połączą?

Opublikowano 25-03-2026 12:05:38
Rządzący Google, Liz Reid, przekazała, że firma wciąż poszukuje odpowiedzi na kluczowe pytanie dotyczące przyszłości wyszukiwarki Google w kontekście rozwoju sztucznej inteligencji. Chociaż zewnętrzni [...]
Czytaj całość 0 0 0

Jak skutecznie korzystać z darmowego narzędzia Ahrefs Backlink Checker

Opublikowano 25-03-2026 12:05:10
Na blogu pojawił się nowy wpis, który szczegółowo opisuje, jak efektywnie wykorzystać darmowy narzędzie Ahrefs do sprawdzania backlinków. W artykule przedstawiono kroki, które pomogą użytkownikom zroz [...]
Czytaj całość 0 0 0